Ciągle się z czymś nie mogę wyrobić, za co winą obarczam moją depresję, która powróciła po pobytach w szpitalu.
Walczę z nią jednak jak tylko mogę i pomaga mi w tym Hobbit, a dokładniej kilka cudownych paringów, które zawdzięczam Peterowi Jacksonowi: Thranduil/Elrond (<3 mój najukochańszy!), Kili/Fili oraz Bilbo/Thorin.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz